wtorek, 27 listopada 2012

Flowers legs

Zdarza się, że o tym co na siebie założę decyduje przypadek. Tak się czasem dzieje, gdy jeszcze pogrążona w półśnie, przed pierwszym łykiem kawy czołgam się do małej komody z bielizną i rajstopami. Kwiaty na nogach? Czemu nie! Co z tego, że jesień! 
W zupełnie obcej mi dzielnicy Krakowa usłyszałam za sobą: Fajne rajstopy! Z uśmiechem odpowiedziałam: Dzięki! Wtedy też zobaczyłam mężczyznę, który skomplementował mój wybór. Miał świetną parkę moro z flagą kraju, do którego chcę wrócić - Chorwacji. Rzuciłam: Fajna flaga! W odpowiedzi usłyszałam: Chorwacji. Moja odpowiedź: Wiem! i wielki uśmiech:) I tak oto obcy człowiek rzucając komplementem przypomniał mi o smaku fig kupowanych gdzieś w drodze do Dubrownika. O niezapomnianym kolorze Adriatyku i otwartości Chorwatów. 

 Sometimes answer for a question: What I wear today? is not mine. It's fortuity. When I have a morning zombie walk to closet with underwear and tights, I just take one pair of it and after that I decide what next. Autumns flowers? Why not?






All pics by Hubert!

jacket - sh

chimney - tchibo 
skirt - h&m
tights - nn
shoes - aldo
bag - gift from Mom
bracelet - diy

4 komentarze:

  1. Tak, rajstopy potrafią zdziałać cuda :) Twoje są świetnie! Budują całą stylizację :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nice!

    www.fussylife.com
    www.facebook.com/fussylife

    xoxo
    K

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dobrnęłaś lub dobrnąłeś do tego miejsca. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią lub historią w komentarzu.
Dodam tylko, że wokół siebie mam tak wielu ludzi, z których zdaniem się liczę, że na wstępie podziękuję za "konstruktywną krytykę".

Oczywiście, to moje poletko i kiedy uznam, że Twój komentarz psuje mi humor (albo jest spamem), to go usunę.

Życzę Ci pełnego uśmiechu dnia (lub nocy) i dziękuję, że jesteś:)
sMiriam