poniedziałek, 25 marca 2013

Windy city? Yes, Kraków... :)


Pewna legenda miejska (choć na pewno ma to jakąś nazwę) mówi, że jeśli chcesz na zdjęciach pokazać, jak ą masz fajną nową fryzurę, to zerwie się taki wiatr, że całe zdjęcia można określić słowem: pizga. 
Wiało, później lało, śnieżyło ... Chyba już każdy narzekał na tę pogodę, więc ja postanowiłam wprowadzić trochę słońca:) Żółtą torebkę już znacie, pora na żakiet:) 
Niech chociaż ze strojów przebija się ciepło i energia:) 


I suppose that it is some of the right, which tells: when you want to take nice pics and you want to show how your hair was cut, it will be strong wind. Always! 
I showed my yellow bag, now it is time to the jacket too:) 
I like the coat very much:) Spring is far far away from Kraków, I want to get some colors:)  












 coat - f&f sh
jacket - gift
dress - gift
tights - gatta
shoes - centro
bag - sh
gloves - mohito 


All pics by Kubaa <3

smiriam

4 komentarze:

  1. fryzurka piękna:) ajjj ciepło mi się zrobiło :)) wiosno NAPIER*****!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. tutaj o wiele ładniej ułożone włosy niż na poprzednich zdjęciach,
    wiatr sprzyja;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach ten Kraków <3 ;)kolorki super !

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś i dobrnęłaś lub dobrnąłeś do tego miejsca. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią lub historią w komentarzu.
Dodam tylko, że wokół siebie mam tak wielu ludzi, z których zdaniem się liczę, że na wstępie podziękuję za "konstruktywną krytykę".

Oczywiście, to moje poletko i kiedy uznam, że Twój komentarz psuje mi humor (albo jest spamem), to go usunę.

Życzę Ci pełnego uśmiechu dnia (lub nocy) i dziękuję, że jesteś:)
sMiriam